A wydawałoby się, że Olsztyn to idealne miasto...NIestety, znaleźć tu można parę antywizytówek. Parę, w dosłowny sposób, tworzą kluby (?) dyski (?) (bosh...jak to nazwać?): a mianowice: "Impuls" oraz the best of all: "Piękni, młodzi i bogaci".
W paru słowach opisać można to tak: plastykowa unc unc muzyka, dermowe siedzenia, wszędzie mini i szpilki, ultrafiolet podkreślający niedoprane plamy... A spróbuj wejść z niedojedzoną starówkową zapiekanką...Pan cieć (bramkarz, karkonosz...jak zwał tak zwał), w paru zwięzłych słowach odda Tobie tolerancyjny (:)) nastrój miejsca... Odziwo jest plus: W impulsie dziewczyny dostają darmowego drina ze świecąco kostko:D...(Wstyd się przyznać, ale sprawdzono na własnej skórze:))Rada: szybko go wypić i do Luzaka:D
