przez betadd poniedziałek, 17 listopada 2008, 19:48
Trochę off topic mi się włączył, ale kurde! Studenckie życie ma to do siebie, że człowiek szaleje i generalnie robi to, na co ma ochotę - nie podoba mi się takie nazywanie rzeczy (vide: spermochłony). Jeśli laski lubią się puszczać - ok, kolesie puszczają się dokładnie tak samo. Tyle że nazywają to zaliczaniem.
Nie, nie jestem gejem, nie, nie jestem kobietą - lubię tylko obiektywizm.