Padła Beczka, padł Luzak i Sowa się też pojawiła, a nikt ze stałych bywalców tychże knajp nie bywa w Molotovie???
Klimat ceglano-drzewiasto-brudasowy, w poniedziałki tematyczne wieczory filmowe, w czwartki reggae, w weekend imprezy przy piwie do białego rana...
No i lodówka z największym w Olsztynie wyborem piw z różnych miejsc świata - czego chcieć więcej ;]?
