Hejka. Z tego co wiem to mają takie "cudo" otworzyć i w naszym mieście. Wszystkie rzeczy, które będzie oferował sklep można zobaczyć na często ostatnio odwiedzanej stronie z dopalaczami. Nie ma problemu z zakupem produktu "biały proszek" lub czegoś z kategorii "magiczny ogród" (jest jeden produkt, który łudząco przypomina klasycznego jointa).
Co "śmieszniejsze" produkty te sprzedawane są jako te, które nie są przeznaczone do spożycia przez ludzi. Producent w ten sposób odcina się od odpowiedzialności za skutki. A myślę, że takie mogą się szybko pojawić. Wszak w skład tych "zabawek" wchodzi cała tablica Mendelejewa.
Jak dla mnie to troszeczkę przegięcie. Podejrzewam, że docelową najczęstszymi klientami opisywanego sklepiku, będą nakręcone nastolatki. Nie żeby zabraniać im się bawić, ale wydaje mi się że wystarczy już fakt, że mają bezproblemowy dostęp do alku....
Piszcie swoje opinie na ten temat...
