przez anubis80 środa, 25 listopada 2009, 11:02
Dorzucę parę słów od siebie. Jestem regularnym bywalcem olsztyńskich klubów od dobrych 10-ciu lat i myślę, że mogę mieć pewne spostrzeżenia. Faktycznie, za dużo ludzi, faktycznie, ochroniarze - oszołomy, ale nie ma co się dziwić. Ochroniarze nie mają być mili tylko wielcy i budzić respekt. Ja osobiście unikam z nimi kontaktu, omijam szerokim łukiem i jakoś nie mam problemów. A co się tyczy przypadku kiedy ktoś został wyrzucony, bo był pod wpływem i wpadł na ochroniarza, to ci mają obowiązek wyrzucić osobę, która nie jest w stanie utrzymać się na nogach. I tak został pewnie odebrany. A że był faktycznie podpity i zaczął pewnie kozakować, to dostał parę szybkich. Tak to jest w klubach, nie tylko w tym. Jesteś pod wpływem - nie masz większej siły perswazji... Co do innych kwestii, to jest to kwestia gustu. Muzyka - super, o ile ktoś lubi muzykę jaką na codzień można słuchać chociażby na kanale VIVA albo MTV. Jak kotś lubi jazz albo inne bluesy to nie ma tu czego szukać. Jak na muzykę klubową to jest ekstra. Towarzystwo zdecydowanie najlepsze w mieście. Najlepiej ubrani, kulturalni, średnia wieku 25 - 30 lat, nie ma dresów jak choćby w NOVO, nie ma dzieci 15 letnich jak w Impulsie i nie ma studentów w tych porozciąganych sweterkach jak w Pestce. Rozumiem, że jak przychodzi średnio lub mało atrakcyjna dziewczyna, taka szara myszka i widzi same laski w mini spódniczkach to się źle czuje. No bo i jak ma się czuć kiedy każda kobieta jest ładniejsza i faceci na nią patrzą. Przecież kobiety w ten sposób reagują, że nie mogą znieść konkurencji więc narzekają na miejsce. Z punktu widzenia faceta, czyli mojego jak i wielu moich kolegów, klub ten prezentuje ZDECYDOWANIE najwyższy poziom pod względem urodziwych, fajnie tańczących (przedmówczynie uznały to za wadę, hehe) dziewcząt. Jak ktoś chce się pobawić w towarzystwie jednostek w sweterkach lub bluzach z kapturem - zapraszam do Pestki.
Reasumując, nie jest to klub dla wszystkich. Jeśli jesteś szarą myszką, dziewczyną z nadwagą, kompleksami itp. będziesz się tam źle czuła. Dziwię się tylko, że ktoś tego nie rozumie. W większych miastach jest to norma. W Warszawie bramkarze przed klubem robią selekcję i np. nieatrakcyjnej dziewczyny nie wpuszczą bo im zaniża poziom. A potem takie dziewczyny mówią wszem i wobec, że klub do bani. Euforia jest klubem, w którym żeby się dobrze bawić musisz dopasować się do otoczenia. Jeśli chcesz "być sobą" i "zachować swoją indywidualność" idź na wieczór poezji śpiewanej albo z przyjaciółmi na piwo do Baszty. W takich miejscach jak E. ludzie się "pokazują" bez względu na to, że część obserwatorów uzna to za płytkie. Jeśli tego nie akceptujesz i z góry uważasz, że to sztuczne i bywalcy nie dorastają do twego poziomu - zostań w domu i obejrzyj "Seks w wielkim mieście".
Pozdrawiam