nocny olsztyn

Pierwszy śnieg...

Jesteś świeżo po imprezie i nie możesz zasnąć. To napisz ile udało Ci sie wypić soków pomarańczowych.

Pierwszy śnieg...

Postprzez adi wtorek, 18 listopada 2008, 22:47

I stało się. W Olsztynie spadł pierwszy poważny śnieg, <jupi> Uwielbiam śnieg, uwielbiam zimę. Szkoda, że nie mam aparatu bo bym jakaś fotkę pacnał. A co Wy na to ? Lubicie śnieg, lubicie walki na kulki albo lepić bałwany :D ?
Avatar użytkownika
adi
Super ziom
 
Posty: 120
Dołączył(a): sobota, 2 sierpnia 2008, 21:26



Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez Talita wtorek, 18 listopada 2008, 23:26

Ty Ty...a gdzie Ty mieszkasz że ja tego śniegu nie widziałam? :lol:
A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.
Avatar użytkownika
Talita
Ziom nad ziomy
 
Posty: 293
Dołączył(a): środa, 22 października 2008, 21:22

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez adi czwartek, 20 listopada 2008, 00:10

Na zatorzu mieszkam. I padał śnieg i tego się będę trzymał...
Avatar użytkownika
adi
Super ziom
 
Posty: 120
Dołączył(a): sobota, 2 sierpnia 2008, 21:26

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez artinu sobota, 22 listopada 2008, 00:27

Był śnieg był był był.....
artinu
Znajomy z widzenia
 
Posty: 23
Dołączył(a): niedziela, 3 sierpnia 2008, 21:20

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez Talita sobota, 22 listopada 2008, 01:47

ja tam nic nie widziałam :x
A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.
Avatar użytkownika
Talita
Ziom nad ziomy
 
Posty: 293
Dołączył(a): środa, 22 października 2008, 21:22

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez ashkoo niedziela, 23 listopada 2008, 13:50

Był śnieg, był, co prawda bałwana to może mrówki mogły sobie ulepić z takiej ilości, ale fakt faktem - przyszła zima!!!!!!!!!!!!




...i poszła :D
ashkoo
Super ziom
 
Posty: 103
Dołączył(a): niedziela, 3 sierpnia 2008, 17:04

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez Talita poniedziałek, 24 listopada 2008, 12:39

jest i u mnie ta zdzira Zima.
A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.
Avatar użytkownika
Talita
Ziom nad ziomy
 
Posty: 293
Dołączył(a): środa, 22 października 2008, 21:22

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez betadd poniedziałek, 24 listopada 2008, 15:22

Zima jest fajna. Na sanki można iść, śnieżkami się porzucać. Nie marudź, Talita, tylko wyciągaj rękawiczki z dna szafy :).
betadd
Super ziom
 
Posty: 133
Dołączył(a): niedziela, 3 sierpnia 2008, 21:20

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez Talita poniedziałek, 24 listopada 2008, 17:05

ooooo NIGDY!!! Nie wychodzę z domu jeśli nie muszę.

Nienawidzę zimy, żółtego śniegu z zahibernowanymi kupami, wielkich puchowych kurtek, zimna, wrzeszczących pod oknem dzieci zakutanych w kombinezony, tego że o 16 jest ciemno i dzień mam krótszy przez to, że mam urodziny w styczniu i zawsze wtedy jest obrzydliwie zimno.

Nie znoszę tego że jest grudzień, dostaję szału na widok świątecznej reklamy coca coli i mikołajów na ulicach, wystaw świecących, mrygających w których kiwają się bałwany, elfy, śnieżki i Śnieżynki.

Mdli mnie na myśl o świętach, wymiotuję widząc ludzi na choinkowych zakupach i ich uśmiechnięte mordy, usta wygięte w banana , które przez cały rok pluły jadem i upokarzały słowami tych, dla których właśnie zamierzają kupić prezent, potem przy opłatku będą życzyły wszystkiego co najlepsze, pomimo że jeszcze dwa dni przed Wigilią mówiły żebyś zdechł. I które jak tylko skończy się ten 3dniowy cyrk dobrej woli, wytoczą kolejne armaty. Przy łucie szczęścia, w trakcie zapijania żołądkową gorzką mięsa z biednego karpia przemknie im przez myśl, że jest to przede wszystkim święto religijne a nie festyn połączony z piknikiem i przejdą się na pasterkę, no bojak nie pójdzie to co ludzie powiedzą?

wrrrrrr.....
A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.
Avatar użytkownika
Talita
Ziom nad ziomy
 
Posty: 293
Dołączył(a): środa, 22 października 2008, 21:22

Re: Pierwszy śnieg...

Postprzez kozung poniedziałek, 24 listopada 2008, 23:40

Talita napisał(a):ooooo NIGDY!!! Nie wychodzę z domu jeśli nie muszę.

Nienawidzę zimy, żółtego śniegu z zahibernowanymi kupami, wielkich puchowych kurtek, zimna, wrzeszczących pod oknem dzieci zakutanych w kombinezony, tego że o 16 jest ciemno i dzień mam krótszy przez to, że mam urodziny w styczniu i zawsze wtedy jest obrzydliwie zimno.

Nie znoszę tego że jest grudzień, dostaję szału na widok świątecznej reklamy coca coli i mikołajów na ulicach, wystaw świecących, mrygających w których kiwają się bałwany, elfy, śnieżki i Śnieżynki.

Mdli mnie na myśl o świętach, wymiotuję widząc ludzi na choinkowych zakupach i ich uśmiechnięte mordy, usta wygięte w banana , które przez cały rok pluły jadem i upokarzały słowami tych, dla których właśnie zamierzają kupić prezent, potem przy opłatku będą życzyły wszystkiego co najlepsze, pomimo że jeszcze dwa dni przed Wigilią mówiły żebyś zdechł. I które jak tylko skończy się ten 3dniowy cyrk dobrej woli, wytoczą kolejne armaty. Przy łucie szczęścia, w trakcie zapijania żołądkową gorzką mięsa z biednego karpia przemknie im przez myśl, że jest to przede wszystkim święto religijne a nie festyn połączony z piknikiem i przejdą się na pasterkę, no bojak nie pójdzie to co ludzie powiedzą?

wrrrrrr.....


ja się pod tym podpisuje!!
nie każdy chłop z widłami to Posejdon!!
Avatar użytkownika
kozung
Ziom
 
Posty: 67
Dołączył(a): niedziela, 26 października 2008, 14:53


Powrót do Na luzie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron