Dużymi krokami idą Święta Bożego Narodzenia. W hipermarketach i w dużych sklepach już dawno przyszły. Święta bardzo kolorowe, wesołe, smaczne i rodzinne.
Od lat tradycją na polskich stołach jest podawanie karpia. Ja osobiście nie przepadam za tą rybką. Ale to nie o gustach ty będzie. Często jest tak, że przynosimy delikwenta do domu a ten jeszcze żyje, no to siup do wanny. Żeby takowego karpia spożyć najpierw wiadomo trzeba go jakoś wysłać na tamten świat.
Nie wszyscy jednak się z tym godzą. Pokazała to akcja, która odbywała się na starym mieście w Olsztynie i dotyczyła właśnie wyżej opisywanej rybki. Ekolodzy skandowali, żeby nie zabijać karpii.
Co Wy na to?? Wyobrażacie sobie wigilijny stół bez karpika w galarecie. Jest Wam to obojętne, czy wręcz zabilibyście każdego oprawce tego stworzenia...
PS. Macie już choinkę??
