przez adi wtorek, 6 stycznia 2009, 09:34
6 stycznia 2009. Drugi dzień wdrażania się do pracy po jakże przefajnym 2 tygodniowym urlopie.
Ciężko jest się pogodzić z tym, że już koniec świątecznego obżarstwa, że już koniec leżenia brzuchem do góry. I w końcu, że już koniec imprez sylwestrowych.
W tym roku tzn w sumie w tamtym impreza była niesamowicie udana, choć w małym gronie, ale było fajnie. Powiedziałbym świetnie.
Oczywiście nie mogło się obejść bez postanowień noworocznych. Ja postanowiłem, że nie będę jadł tyle pizzy co w tamtym roku.
A Wy ??