Marta była świetna, to prawda, ale nie oszukujmy się - laska ma 25 lat, w świecie mody to już emerytka... Ale jest szansa, że ktoś ją zauważył i dziewczynę czeka coś więcej, niż fucha w go-go barze.
Paulina jest moim zdaniem najładniejsza i długo jej kibicowałem, ale teraz też mnie drażni, że każdą swoją porażkę (a jest ich coraz więcej) tłumaczy wciąż tym samym - "jestem nieśmiała", "jestem szarą myszką", "rzucił mnie facet" (fu*k, strasznie poważny związek musiała mieć w wieku 17. lat, komedia), " bla bla blaaaaaaaa. No i nie zna języka, porażka. Mam nadzieję, że nie dadzą jej wygrać.
Kasia była moją faworytką od początku - śliczna, wygadana, odważna, kontaktowa, świetnie mówi po angielsku, ładnie chodzi... Cóż...
Cieszę się, że ta wyszczekana Zuza czy Zula czy jak jej tam odpadła na początku - laska była na maksa sztuczna, a siliła się na luzarę.
W tej chwili nie podoba mi się żadna z finalistek, dzisiejszy odcinek włączę, no bo jak tu ostatniego nie obejrzeć
[Kurde, nie brzmię tu jak facet

]